L'oreal Intenza, False Lash Wings - efekt motyla gwarantowany?

10:21:00

Po wielkim zachwycie nad maskarą So Couture, miałam ogromną ochotę wypróbowania innych tuszy L'oreal.Intenza Wings inspirowana skrzydłami motyla ma zapewnić wydłużenie, podkręcenia i pogrubienie,świetnie brzmi i bez wątpienia zachęca do zakupu,przynajmniej mnie skusiła.Czy inspiracja motylem była słuszna,czy podołała moim wyobrażeniom?...



Tusz bez wątpienia przykuł moją uwagę szczoteczką,która jest nietypowa i szczerze mówiąc jeszcze w żadnym tuszu takiej nie widziałam.Jeśli się mylę dajcie znać?:)

Trójkątny kształt szczoteczki z różnej długości igiełek w rzędach sprawia,że tusz trafia nawet do najkrótszych włosków.Długie mają wydłużać i podkręcać rzęsy, natomiast krótkie dodawać objętości.
Rzęsy nim potraktowane wyglądają na prawdę dobrze.Kruczoczarny kolor nadaje niepowtarzalnej głębi,przy tym lekko wydłuża i pogrubia,świetny do codziennego makijażu jednak bez efektu "WOW".Taki lub podobny efekt można uzyskać dużo tańszymi maskarami.
Efekt na rzęsach bez użycia odżywki 4 Long Lashes,która jest moim totalnym ulubieńcem, jednak chciałam sprawdzić co będzie się działo z rzęsami po jej odstawieniu.Jeśli interesuje Was głębsza opinia po ponad pół roku stosowania dajcie znać:).

Wracając do rzeczy... niestety, nie obyło się bez wpadki i zawodu.To co mnie najbardziej uderza to trwałość.Na zdjęciu widać już lekko osypujący się tusz, miałam go na rzęsach dopiero 3-4 godziny a opakowanie na 100% było zaklejone i szczelne.
W tym przypadku zawiodłam się i chyba przestanę eksperymentować z tuszami L'oreal,choć jest jeszcze jeden w moich zbiorach nie otwierany.Jestem go bardzo ciekawa i mam nadzieję,że mnie nie zawiedzie aż tak jak ten tutaj.Najgorszy i najdroższy tusz jaki przyszło mi używać,nie polecam!
Jakie są Wasze ulubione tusze,warte kupna i wypróbowania?

Zobacz również

38 komentarzy

  1. no trochę słabo jak za tą cenę.. ja z Loreal miałam tylko czarny volume million lashes i byłam zadowolona :) ja tuszu z tego typu szczoteczką nigdy nie miałam, ale nie pamiętam czy kiedyś widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę bardziej jak porażka i strzał w kolano:)

      Usuń
  2. Uwielbiam wersję So Couture, ale ta faktycznie nie kusi.
    Nie wiem dlaczego, ale nie mogę się dodać do obserwatorów z Bloggera :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. So Couture rządzi:).Jeśli chodzi o obserwację nie wiem co może być przyczyną:(

      Usuń
  3. Lubię tusze L'Oreal, ale na ten się raczej nie skuszę - moje rzęsy wolą dłuższe ząbki w szczoteczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O widzisz a ja jestem mega zadowolona :) kupiłam go na promocji w Rossmanie i u mnie efekt jest genialny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt tak,jednak efekt pandy po 4h to zdecydowanie dla mnie za słabo:).Też masz takie problemy z trwałością?

      Usuń
  5. Szkoda, że się nie sprawdził nie miałam go jeszcze nigdy ale ciekawa jestem czy podbił by moje serce widzę, że zdania na jego temat są bardzo podzielone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wizaż.pl ma nie całe trzy gwiazdki to chyba o czymś świadczy:)

      Usuń
  6. Efekt jest wprost cudowny ;) przynajmniej dla mnie, ale skoro to jest wynikiem osypywania to rzeczywiście jest coś nie tak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt jest fajny jednak trwałość to jakaś pomyłka

      Usuń
  7. Mam jeden motylowy tusz i nie jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie muszę dopisać ją do mojej listy życzeń w razie wpadki zwalam na Ciebie:)

      Usuń
  8. Ja akurat nie jestem fanką tuszów Loreala .
    niestety kruszą się u mnie i mam cienie pod oczami ;(
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wszystkie tusze L'oreal są godne pochwały

      Usuń
  9. Osobiście uważam tusze L'Oreala za jedne z najlepszych, jakie miałam. Tego akurat nie używała ale ze wszystkich byłam bardzo zadowolona. Były bardzo trwałe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z pośród wszystkich używanych jest najsłabszy

      Usuń
  10. l'oreal niektóre tusze ma bardzo fajnie, inne niestety już mniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety,coś czasami jest genialne a z drugiej strony trafiają się małe koszmarki,tak jak w tym przypadku

      Usuń
  11. A już myślałam, że wszystkie tusze L'oreala są godne polecenia. Jak widać bubelki też się zdarzają :) Szkoda, że się osypuje, nie daje efektu wow, no i to nieszczęsne osypywanie - niedopuszczalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ten jest słabiutki i chyba najgorszy jaki używałam

      Usuń
  12. no faktycznie dupy nie urywa :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny tusz, bardzo ładny efekt :)


    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy co,kto ma na myśli świetny?:).Dla mnie zwykły przeciętniak:)

      Usuń
  14. Moim zdaniem efekt jest bardzo ładny :) Do tej pory miałam tylko dwa tusze L'Oreal, ale byłam na tyle zadowolona, że z przyjemnością sięgnę po kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt tak,ale cała reszta dla mnie jest zdecydowanie na nie.Jakie tusze miałaś i które warto wypróbować aby nie zaliczyć wpadki?

      Usuń
  15. U mnie też ten tusz by się zupelnie nie sprawdził bo bardzo nie lubię tego typu szczotek. :/ Na pewno się na niego nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie szczoteczki bardziej przypadają Ci do gustu? Wolisz te z włosem czy silikonowe tylko w innej odsłonie?

      Usuń
  16. Dla mnie hitem jest wersja So Couture z L'Oreala i nawet nie decydowałam się na kombinowanie z inną, bo zawsze źle na tym wychodzę :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli tusz L'Oreal to fioletowy lub zielony, polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. tusze loreal są moimi ulubionymi, polecam telescopic w wersji wodoodpornej . myślę, że co najmniej 80% sukcesu zależy od naszych własnych, naturalnych rzęs

    OdpowiedzUsuń

Hej! Miło mi,że tutaj jesteś:) mam nadzieję,że zobaczymy się jeszcze nie raz, pozdrawiam serdecznie Agnieszka :).