Ja też chcę być sexi! - The Balm Sexi Mama

20:26:00


Mamą już jakiś czas jestem,szkoda tylko,że nie tak sexowną jak ta Pani ukazująca swoje wdzięki na pudełeczku transparentnego pudru The Balm:).Sama firma bardzo mnie ostatnio interesuje a ich kolejne kosmetyki widnieją na mojej zakupowej liście czy to przypadek?Widać niekoniecznie:)




Sexi Mama ukryta jest w przecudnym dla oka kartonowym solidnym pudełeczku w stylu Pin-up.Zresztą jeśli znacie firmę to wiecie,że cała jest ukierunkowana w tę stronę.Zawartość o której dziś mowa posiada 7.08g i jest pudrem zarazem matującym jak i transparentnym.Czyli można by stwierdzić,taki kosmetyk 2 w 1.


Z transparentnością o której pisze producent trochę bym polemizowała.Ma ona nie najjaśniejszy kolor więc dla dziewczyn duużo bledszych niż ja może stanowić problem i zmieniać całość na ciemniejszą.Jeśli zaś jesteście w kolorze np.51 Healthy Mix to nic takiego się nie stanie.

Mat - moja skóra bardzo się zmienia i lubi przesuszać.Szukałam pudru,który jest lekki a zarazem nie tworzy płaskiego i ciastkowego efektu.Liczyłam na coś delikatnego,subtelnego co nie będzie przesuszało skórek,ale przedłużało makijaż .Ten produkt daje mi to w 100%.

Nie jest to z pewnością puder z serii All Day and All Night.Przy cerach mieszanych w kierunku suchych powinien wytrzymać 8h bez problemu.


Najlepiej nakładać go dużym pędzlem, u mnie sprawdza się idealnie Real Techniques Blush Brush.Przy bardziej zbitych i mniejszych niestety niewprawiona ręka może sobie zrobić krzywdę w postaci plam.

Kolejną ważną sprawą jest wydajność.Używam go już dobre 2 miesiące a zużycie jest praktycznie zerowe,więc za cenę ok 60zł świetna inwestycja na długi czas.

Kosmetyk z pewnością nie spodoba się tłustym i bardzo przetłuszczającym cerom z powodu jego delikatności.Polecam wtedy sięgnąć po coś innego,bardziej matującego.

Przy zasadzie mniej znaczy więcej,puder będzie wyglądał ślicznie do tego jego lekki kolor zniweluje drobne zaczerwienienia.

Znacie Sexi Mamę? Jakie lekkie pudry polecacie? Jakich same używacie?

Zobacz również

17 komentarzy

  1. brakuje mi prezentacji na buzi... ciekawa jestem odcienia, wydaje mi się (po swatchu na palcu) za blady, mało wyrazisty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za sugestię ze zdjęciem na twarzy postaram się je dodać jak najszybciej.Odcień jest blady czyli "jasnym" dziewczynom będzie pasował.Dla mnie puder ma być delikatny i właśnie mało wyrazisty☺

      Usuń
  2. ja teraz używam tego pudru ryżowego z Paese i jakoś nie mam ochoty wracać znów do kompaktowych :D ale może skuszę się na puder Kobo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od siostry skubnęłam raz Paese i niestety dla mnie za bardzo matujący.Pudru z Kobo nie dotykałam😊

      Usuń
  3. Nie znam i chętnie bym poznała. Poszukuję ideału więc możliwe, że się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny za to że jest lekki i mało widoczny😊

      Usuń
  4. Nie znam, ale kusisz mnie na zakup :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już tyle się o nim naczytałam zresztą wiele dziewczyn go poleca i ja również podpisuję się pod tymi opiniami☺

      Usuń
  5. Słyszałam dużo dobrego i nawet zastanawiałam się nad zakupem :) teraz mam puder z tej nowej serii Lirene i sobie go chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam dużo dobrego i nawet zastanawiałam się nad zakupem :) teraz mam puder z tej nowej serii Lirene i sobie go chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm ja jakoś tego pudru nie kojarzę czas to nadrobić😊

      Usuń
  7. Ja jestem zakochana w pudrze ryżowym Paese. Jest on zupełnie transparentny, ale czasem mam ochotę na coś lekko koloryzującego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam wyżej Paese za bardzo był matujący

      Usuń
  8. U mnie by się chyba nie sprawdził. Choć słyszałam o nim dużo dobrych opinii. :D
    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja niestety jestem strasznie blada, wiec prawdopodobnie odznaczałby mi sie dość mocno... Straszna szkoda, bo juz prawie wpisywałam go na listę...

    OdpowiedzUsuń

Hej! Miło mi,że tutaj jesteś:) mam nadzieję,że zobaczymy się jeszcze nie raz, pozdrawiam serdecznie Agnieszka :).